uwięziona.

Tkwię w domu, czekam aż ekipa, która od ósmej siedzi mi na karku wreszcie się ewakuuje. NIE LUBIĘ CZEKAĆ! Ale większość z Was już pewnie o tym wie, często to piszę ;P. Za oknem szaroburo i ponuro, wiosna chyba się obraziła, dała wczoraj cynka, że żyje, a dziś chyba zaspała. Tylko świergolenie ptaków daje nadzieję.

Jak tylko się uwolnię jadę na pocztę, do starostwa i urzędu skrabowego, w którym wcale nie jest tak źle ;P. Do firmy jeszcze zobaczyć co dobrego tam słychać… choć ostatnio jest jakoś dziwnie, czas na zmiany, duże zmiany.

I jeszcze Artrosis - Szmaragdowa Noc, bo mam dziś ochotę powspominać stare dobre czasy, kiedy wolność była wolnością.

***

Jak się coś pierdzieli, to się pierdzieli na maksa. A co, a jak… Miał w czerwcu zwolnić się, a najprawdopodobniej zostanie jeszcze większym ważniakiem, mieliśmy do Warszawy, będzie raczej Kijów na dwa lata… popierdolony ten świat jest… a ja się chyba starzeję, bo pierwszy raz w życiu się nie cieszę na nową przygodę.

***

Może dlatego, że dzień dziś do bani, a może z innych przyczyn - pożegnałam się dziś z naszą-klasą.pl. Skasowałam konto. Gdybyśmy byli zgrani, zżyci i co tam jeszcze pewnie mielibyśmy ze sobą kontakt. Nie mamy, znaczy nie ma takiej potrzeby, nikt z nas.

13 Responses to “uwięziona.”

  1. Zaczęłam od wysłuchania Szmaragdowej Nocy. Bardzo mi się podoba. Nad Poznaniem podobno leje jak z cebra. Zaprzyjaźniony Łowca Burz ostrzega przed gwałtownymi burzami w piątek i w sobotę. Uważaj na siebie. Pozdrawiam!

  2. @pleciugo: u mnie nie leje, ale jest zimno i ponuro… a miała od dziś być wiosna ehhh..

  3. Podobno ma być ciepło, ale dopiero po tym “tropikalnym” froncie burzowym co się zbliża do nas. Zobaczy się za trzy dni.

  4. Podobno ma być ciepło, ale dopiero po tym “tropikalnym” froncie burzowym co się zbliża do nas. Zobaczy się za trzy dni.
    “Nie można wyświetlić strony” - czyli dodać komentarza. Oto dzisiejsza szara rzeczywistość. A jednak może się uda? Popchnę ręcznie.

  5. A jednak się udało! Wiara czyni cuda.

  6. weź no się uśmiechnij o tak:)))) choć Kijowa nie zazdroszę i kurde jeszcze dalej bedziesz;(

  7. Od rana w radio słucham i niedowierzam - do 19 stopni! Sprawdzam temperaturę na zewnątrz auta - rano 4, po południu 7. W domu, za oknem jakieś 6. Czy ja zwariowałam, czy przeniosłam się w czwarty wymiar, czy zwyczajnie mam urojenia :P

  8. @kasia: chyba postarzałam się, nie do śmiechu mi ;P
    @agap: to ja tkwię w tym samym wymiarze co ty ;(

  9. to dlaczego mnie nie uprzedzilas?? a ja szukam i szukam kto sie wypisal!!! a ja na naszj znalazlam wlasnie nie z klasy dawno zagubionych i jest super!! moje klasy na naszej tez nic nie robia jak zawsze….a co do Kijowa- super!!!! ja bym sie cieszyla:))

  10. jasne a laskę już sobie kupiłaś???

  11. @balkan: ehhhh ile razy można się przeprowadzać?
    @kasia: mą mi wystrugał ;P

  12. skem- duzo!!! kocham sie przeprowadzac!!!!!!:))

  13. @blakan: to będzie nasz wspólna 7 przeprowadzka, moja osobista 12… wychodzi z tego, że średnio co 2 i cos roku…

Leave a Reply