urlop od małżeństwa.
Są takie małżeństwa, w których rokrocznie małżonkowie wyjeżdżają osobno na wakacje… czasem razem na weekend, ale generalnie wakacje spędzają osobno. Być może jest tak, że jak w domu jest trójka dzieci (na przykład), to każde z nich (małżonków) chce znaleźć na chwilę czas na własne myśli. Nie wiem.
Ja sobie nie wyobrażam nie pojechać na wakacje z mężem. Bo i co robić samemu w obcym miejscu? Poza rozrabianiem w dyskotekach (jak taka jedna M.), podrywaniem facetów i flirtowaniem z kim się da? To nie dla mnie, póki co ;P. Może jak wejdę w kryzys wieku średniego, to też mi tak odwali.
Dziś pierwszy raz od 10 lat wyjeżdżam sama na weekend. Z koleżankami, do spa. Mąż się ze mnie śmieje, bo od wczoraj próbuję znaleźć pretekst do wykręcenia się. Ale co zrobić, słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Aparat spakowany, do tego dwie książki, nalepszy przyjaciel (asus) zostaje w domu, jestem gotowa, czekam, wszystko mnie boli… szkoda, że nie ma nic na śniadanie :(. Ehhhh, ratuuuuunkuuu!







Ciekawy eksperyment:-)
Ale jeszcze ciekawsze będą twoje refleksje po powrocie. Człowiek całe życie się uczy.
Napewno wrócisz stamtad z ładunkiem energii i chęci do życia. Dałabym wiele, by także kiedyś znależć się w takim rewitalizorze. No i poza tym - kontakt z morzem tez dobrze robi. Fajnie!
Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń po powrocie.
powodzonka:)
ja też bym wyjechał gdzieś, daleko, daleko od ludzi.
sprawiedliwość: Ty się bawisz w spa, a ja piszę mgr. zaraz się pochlastam. :)
Ech… jeśli wszytko potoczy się połowicznie po myśli, w tym roku Młoda pojedzie na urlop w stricte babskim towarzystwie. Nie wiem, czy się cieszyć (że wypocznie), czy martwić (że mnie tam nie będzie, z okazji “sukcesów zawodowych”)… wiem, że syndrom odstawienia docisnąłby mnie do gruntu.
Ale może to faktycznie tak jest, że dopiero po pewnym czasie człowiek potrzebuje ucieczki do “siebie”? Nie wiem, zobaczę, mam nadzieję.
Niemniej dobrze, że kolegę składanego zostawiłaś. Zawsze to trochę odpoczynku ;-)
@lunetarius: ciekawy ;P
@pleciugo: póki co padam z sił ;)
@kasia: przydało się :)
@homopoliticu: chcieć, to móc?
@bianca: sprawiedliwie nie znaczy równo :)
@black: myślałam, że dla mnie jeszcze nie ten czas, ale naprawdę było świetnie :)