weekend niespodzianek.
Niespodzianki na plus.
Było o czym gadać z babami, uchichałyśmy się do granic możliwości, naopychałyśmy się pysznościami, baseny i zabiegi były super, pokoje całkiem całkiem, a pościel pachnąca.
Niespodzianki na minus.
Zblazowana załoga ośrodka, której się nic nie chciało. Dwa dni mgliste. Jedzenie w hotelu bardziej niż średnie.
Zagadka: Jakiego zwierzęcia trop jest wśród zdjęć ;P?
Zabiegi, na które się odważyłam: peeling całego ciałka z okładami błotkiem z Morza Czarnego, kąpiel perełkowo-ozonowa, hydromasaż z wyciągiem z borowiny, okłady borowinowe, body shapeing, a i moczenie w basenie solankowym… większość z tych zabiegów to ściema, ale i tak człowiek czuje się potem leciutki, pachnący i głaciutki ;).






kwiecień 28, 2008 @ 8:13 przed południem
Pozazdrościć tylko takie wypadu. Odpocząć sobie można…
Ładne zdjęcia.
A propo tropu… Cóż, mi to nie wygląda na żadne zwierzę, a na ślad szpilki :P Ale może się nie znam :P
kwiecień 28, 2008 @ 8:27 przed południem
Przypuszczam, że mógł być to tylko mamut.Ale co on robił na nadmorskiej plaży? Relacja z pobytu wyczerpująca. Zdjęcia śliczne. Raport przyjęty.
Ps. A co Ty, kochana, kolki śmiechowej na moim blogu dostałaś?
Pozdrawiam!
kwiecień 28, 2008 @ 8:31 przed południem
@renifer: :)
@pleciugo: a i owszem, po weekendzie mi jeszcze zostało ;)
kwiecień 28, 2008 @ 8:58 przed południem
Nie ważne czy to działa, ważne, że w to wierzysz:-)
kwiecień 28, 2008 @ 9:01 przed południem
@lunetarius: takie właśnie miałyśmy postanowienie: dać się oszukać ;P
kwiecień 28, 2008 @ 2:28 pm
Swietne zdjecia!! :)) a te tropy… to musialo byc cale stado… stado kobiet ;P
kwiecień 28, 2008 @ 8:20 pm
@pjęczaki: niestety, a może na całe szczęście tylko jedna ;)