po co komu święta?

Blah, święta w takim natężeniu są męczące. W dodatku niec nie można załatwić, bo wszystko co ważne pozamykane (czytaj urzędy). Może to i dobrze, że pozamykane, bo takich czubkó jak ja pewnie by się dziś wielu nie znalazło. Pogoda się poprawiła, jest pięknie, brać śpiewacza daje radosny koncert życia, krople wody lśnią milionami tęczy na trawniku, a niebo bezchmurne nademną.

Za chwilę zacznie się zamieszanie, już za kilka minut przyjedzie Pan Parkieciarz zrobić konserwację podług, Pani Tereska będzie się krzątać i sprzątać… ja ucieknę na taras z książką i będę udawać, że mnie nie ma… zaraz po tym jak wstawię pranie…

Popołudniu urodzinowe ognisko… stała paczka wakacyjna… będzie wesoło, oj będzie…

Dobrego dnia Wam życzę!

9 Responses to “po co komu święta?”

  1. No widzę, że się cieszysz na to ognisko, więc czemu piszesz o męczących świętach? :)

  2. Tak,Skem.Mnie też takie zmasowanie męczy okropnie. Wolę jednak zwykłą,szarą codzienność, ale to kwestia gustu, nawyków i zapatrywań. Dobrze, że ciągle mam co robić.
    Fajnego ogniskowania Ci życzę i urodzinowe życzenia Solenizantowi przesyłam.

  3. …oj, nie tylko Ty nalezysz do takich “czubkow”, ja ambitnie pojechalam dzisiaj do labolarorium, zeby w koncu ruszyc z produkcja bioetanolu, ale jakis dowcpinis zamknal mi lodowke w ktorej trzymam moje grzyby na klucz, wiec bylo po pracy, troche sie poszwedalam i postanowilam zaniesc podanie o ostatni egzamin do prüfungsamtu (termin do dzisiaj) - w urzedzie nikogo, zamkniete na glucho, tylko przekierowanie do Service Center, a tam samotna babulinka… no ale podanie przyjela…
    …milego odpoczywania i ciesz sie pogoda, u nas wczoraj bylo slonecznie ale zimno, a dzis non stop przelotne opady…

  4. dobrego dnia u nas też tak pięknie:)

  5. a ja nierozwaznie dalam sie dzis wyciagnac do ikea - po krzeslo do komp.- takiego najazdu kupujacych i tlumow dawno nie widzialam!! :))
    milego ogniska!! /u nas leje…

  6. oj był dobry ja, rodzina, kieliszek dobrego wina i “śniadanie u Tifaniego” czegoż chcieć więcej, no może żeby trwało dłużej a tu poniedziałek się zbliza oj boli jak cholera.

  7. Witaj Skemciu! Czy uroczystość ogniskowa odbyła się zgodnie z planem? Nie wiem, czy dotarła do Ciebie “biedronka”. Możesz coś skrobnąć na ten temat?
    Pozdrawiam!

  8. @all: ognisko się udało… dzieciaki oszalały od pieczenia kiełbasy na kiju…

    @pleciugo: biedronka, dotarła, miewa się świetnie i często mi towarzyszy :)

  9. To znakomicie! Myślałam,że się gdzieś zawieruszyła - lecąc do Ciebie.
    Pozdrawiam!

Leave a Reply