po co komu święta?
Blah, święta w takim natężeniu są męczące. W dodatku niec nie można załatwić, bo wszystko co ważne pozamykane (czytaj urzędy). Może to i dobrze, że pozamykane, bo takich czubkó jak ja pewnie by się dziś wielu nie znalazło. Pogoda się poprawiła, jest pięknie, brać śpiewacza daje radosny koncert życia, krople wody lśnią milionami tęczy na trawniku, a niebo bezchmurne nademną.
Za chwilę zacznie się zamieszanie, już za kilka minut przyjedzie Pan Parkieciarz zrobić konserwację podług, Pani Tereska będzie się krzątać i sprzątać… ja ucieknę na taras z książką i będę udawać, że mnie nie ma… zaraz po tym jak wstawię pranie…
Popołudniu urodzinowe ognisko… stała paczka wakacyjna… będzie wesoło, oj będzie…
Dobrego dnia Wam życzę!







No widzę, że się cieszysz na to ognisko, więc czemu piszesz o męczących świętach? :)
Tak,Skem.Mnie też takie zmasowanie męczy okropnie. Wolę jednak zwykłą,szarą codzienność, ale to kwestia gustu, nawyków i zapatrywań. Dobrze, że ciągle mam co robić.
Fajnego ogniskowania Ci życzę i urodzinowe życzenia Solenizantowi przesyłam.
…oj, nie tylko Ty nalezysz do takich “czubkow”, ja ambitnie pojechalam dzisiaj do labolarorium, zeby w koncu ruszyc z produkcja bioetanolu, ale jakis dowcpinis zamknal mi lodowke w ktorej trzymam moje grzyby na klucz, wiec bylo po pracy, troche sie poszwedalam i postanowilam zaniesc podanie o ostatni egzamin do prüfungsamtu (termin do dzisiaj) - w urzedzie nikogo, zamkniete na glucho, tylko przekierowanie do Service Center, a tam samotna babulinka… no ale podanie przyjela…
…milego odpoczywania i ciesz sie pogoda, u nas wczoraj bylo slonecznie ale zimno, a dzis non stop przelotne opady…
dobrego dnia u nas też tak pięknie:)
a ja nierozwaznie dalam sie dzis wyciagnac do ikea - po krzeslo do komp.- takiego najazdu kupujacych i tlumow dawno nie widzialam!! :))
milego ogniska!! /u nas leje…
oj był dobry ja, rodzina, kieliszek dobrego wina i “śniadanie u Tifaniego” czegoż chcieć więcej, no może żeby trwało dłużej a tu poniedziałek się zbliza oj boli jak cholera.
Witaj Skemciu! Czy uroczystość ogniskowa odbyła się zgodnie z planem? Nie wiem, czy dotarła do Ciebie “biedronka”. Możesz coś skrobnąć na ten temat?
Pozdrawiam!
@all: ognisko się udało… dzieciaki oszalały od pieczenia kiełbasy na kiju…
@pleciugo: biedronka, dotarła, miewa się świetnie i często mi towarzyszy :)
To znakomicie! Myślałam,że się gdzieś zawieruszyła - lecąc do Ciebie.
Pozdrawiam!