przegwizdane.

Tym razem dokumenty razem ze wszystkimi kartami wyparowały na dobre… A zatem mam przegwizdane. Mąż wróci we czwartek, ja mam niecałe 100 złotych i trochę drobnych w skarbonce… Wyruszam na bitwę z urzędami, trzymajcie kciuki.

10:36 Czasem wystarczy wyjechać z garażu, aby odkryć to co pozostawało ukryte ;). Głupia jestem, oj głupia… ;). Od piątku ich szukaliśmy ;P.

21:37 No i przegwizdałam jeszcze bardziej, w czwartek zanim mąż wróci, ja wyjeżdżam na dwa dni na szkolenie… i tym sposobem się nie zobaczymy przez cały tydzień. A za dwa na wesele… cholera, ale mam przegwizdane.

Odpowiedzi: 6 do “przegwizdane.”

  1. homopoliticus mówi:

    będzie ciężko, ale powodzenia :]
    bądź twarda i pewna siebie :D

  2. pleciugapleciugowska mówi:

    Wiem dobrze, co to za ból. Sama przez to przechodziłam jakiś czas temu. Dodatkowo były inne perturbacje z urzędami, alewszystko dobrze się zakończyło.
    Trzymaj się dzielnie! Nie takie bryły przed Tobą były.

  3. pleciugapleciugowska mówi:

    No to kamień z serca spadł mi z wielkim hukiem! Cieszę się!

  4. Darek mówi:

    Ja kiedyś “zamroziłem” trochę kasy na jakieś pół roku. Przeglądając stare rzeczy w szafie chciałem wyrzucić je, a tu nagle 200 zł samo spadło. Jakaż była radość gdy więcej tych dwusetek odkryłem w kieszeni :)

  5. skem mówi:

    @darek: w piątek przestawialiśmy meble i się znalazło 150 pod poduchami na sofie ;)

  6. homopoliticus mówi:

    a my już grabie, kosy i motyki na urzędników szykowaliśmy hehehe
    xD

Napisz odpowiedź