zaufac technologii.

06:35 Obudziłam się o 3.30, śniło mi się, że wszystko mnie boli. Dziś nie mogło bolec, przecież iphon pokazuje, że będzie bolec dopiero 10 maja. Moze to jakas metoda, obylo sie bez prochow tylko dzieki wierze, ze to na pewno nie dzisiaj.

08:28 Zapomniałam Wam napisać, że w niedzielę byliśmy na komunii. Surrealistyczne przeżycie. Kościółek mały, zdaje się po ewangelistach, o tyle inny, że dwa piętra chóru dookoła kościoła (okrągłego zresztą). WYbraliśmy 2 piętro nad ołtarzem, tak aby nasza “komunistka” mogła nas widzieć. Zaczeło się, jak się można było spodziewać (jak ja się spodziewałam) od opierdalanki, że może być tylko jedna kamera, a jak ktoś będzie robił zdjęcia to znaczy, że ma nawyki z prl-u (heheheeh większość z tych, co robili nigdy w prl-u nie żyła). Popatrzyliśmy z mężem na siebie z dezaprobatą, do kogo ta mowa… puściliśmy półgębkiem kilka zjadliwych komentarzy… i nic czekamy co będzie dalej. Dalej ziejąca alkoholem wataha rzuciła się na 2 piętro robić zdjęcia, ukradkiem… buhahahaa ukradkiem, muzyczka włączona na cały regulator, lampa błyskowa nie wyłączona i to miało być ukradkiem… Obłęd. Jednak proboszcz dobrze zna swoich podopiecznych. Kazanie jakie dał dzieciakom momentami było ok, ale większość była nie wiadomo do kogo i nie wiadomo o czym… Może tylko ja nie rozumiałam… A potem się skończyło i była imprezka. Komunistka zwariowała ze szczęścia: od babci dostała zegarek, od chrzestnego rower, a od chrzestnej rolki. Od nas był aparat… I mimo wszystko cieszę się, że byłam na tej komunii. Brakuje mi takich rodzinnych nasiadówek. Bardzo mi brakuje. Nie spodziewałąm się tego po sobie ;).

14:10 Piękny dziś dzień ;). Słoneczko świeci, robota idzie jak spłatka, a znajomi się dowiedzieli, że będą mieć trzecie dziecko ;P.

19:03 Nie mogę znaleźć sobie miejsca, powinnam zabrać się za projekt, jutro trzeba go oddać, ale robię wszystko tylko nie to. Nawet sprzątam (dla niewtajemniczonych akt najwyższej desperacji). Mąż męczy się w Ukraińskiej operze, zazdroszczę mu, a on umiera ;). W dodatku ekpia podobno niezbyt, same młode szczury, nawet pośmiać się nie ma z kim. Jeśli ta Ukraina się ziści… ehhh szkoda gadać.

14 Responses to “zaufac technologii.”

  1. Tiaaak… Oto Polska właśnie. Ale dzieciaki mają radochę z powodu licznej ilości drogich prezentów. O Mater Dey!
    Pozdrawiam!

  2. :) Boję się że u nas tak bedzie, zobaczymy… szkoda że nie jesteśmy rodziną miałabyś okazję na kolejną imprezkę w niedzielę:)

  3. Mnie komunie w tym roku ominęły, ale za to byłem na przepięknym odpuście w maleńkiej wioseczce (zawsze 3 maja). Jestem tam od 22 lat, odkąd “wszedłem” w tę rodzinę. Nie ma mowy byśmy tam nie byli, bo wuj Czesław obraziłby sie przeokrutnie. Zawsze przygotowany jest poczęstunek i goszczenie do wieczora.

  4. Oj! Muszę się jeszcze wypowiedzieć. Nie dostapiłam w ubiegłym roku zaszczytu uczestniczenia w rodzinnej uroczystości komunijnej, ponieważ moja bratanica uznała,że skoro nie chodzę do kościoła, to obecność moja na tym rodzinnym święcie też jest zbyteczna. Przebolałam, ale z trudem.
    Pozdrowionka!

  5. @kasia: dzieci w tym wieku nie powinny iść do komuni, tylko tak jak jest to u naszych sąsiadów po ukończeniu 15 roku życia, wtedy byłby to bardziej świadome…

    @lubetarius: oj dano nie byłam na odpuście, lata całe…

    @pleciugo: poniekąd miała rację ;)

  6. racja Skem, nie wiedziałam o tym :)

  7. zgadzam się z tym wiekiem :d
    ja się pochwalę, że 31 idę na weselę jako os. towarzysząca
    ;)
    ma się to wzięcie ;):P

  8. @kasia: :)
    @homopoliticus: hehehe jak kto na to patrzy, Ty idziesz w nagrodę, a ja za karę :)

  9. Homopoliticus chwali się wzięciem… HAHHA.
    Mam córkę, która w tej chwili jest czasowo singielką(?) i na czerwca ma zaproszenie na wesele z osobą… towarzyszącą.
    Nie pocieszę Cię. Analizowała przydatność tzw. osoby towarzyszącej pod kątem jedynie umiejętności tanecznych, czyli szukała tzw. użytecznego idioty… przepraszam: tancerza :-)

  10. lunetarius> w tym sęk, że ja ‘z Tą’ osobą byłem na weselu mojego brata hehe ;] co nie zmienia faktu, że moję umiejętności taneczne też mają na to wpływ, nazywaj to jak chcesz, heh

  11. @homopoliticus
    Nie zamierzałem Cię pognębiać, ale Twój komentarz przywołał mi na myśl moją ukochaną pierworodną. Powiem Tobie w sekrecie, że mężczyzna najbardziej zazdrosny jest o swoja córkę. Ale pracuję nad tym usilnie:-)

  12. Witaj! Odpowiadam na Twoje pytanie: Oczywiście do ośrodka iść można, tylko po co? Zdjęcie jest mi potrzebne już a nie za kilka miesięcy. To po pierwsze. Po drugie - Mogę je zrobić prywatnie za kilkadziesiąt zł. Wtedy będzie szybko.
    Po trzecie - nie jest to moja zapomniana znajoma, ale osoba, z którą utrzymuję stały kontakt. Chyba wyjaśniłam.
    Całuski i pozdrowienia.

  13. wrocilam!!!!!!!!!!!!!!

  14. @balkan: nareszcie :)

Leave a Reply