wyspana.

08:18 Spacer plażą (maraton raczej ;O) posłużył. Spałam jak niemowlę. Obudziłam się o 6.30, szybki prysznic, śniadanko i na szkolenie. Póki co jesteśmy tylko we 3 reszta woli chyba dłużej pospać niż wcześniej skończyć. Najgorszy będzie powrót. Piątek… mam nadzieję, że jak dojadę do Bydgoszczy to już będzie tam po codziennym maraźmie i jakoś się przejedzie. Nie mogę się doczekać przytulańców. Na tak długo to się jeszcze chyba nie rozstawaliśmy ;P. Zrobiłam na plaży kilka fotek. WIeczorem wstawię ;).

21:00 Dojechałam ;). Szczęśliwie.

Odpowiedzi: 8 do “wyspana.”

  1. Black Ops mówi:

    Hmm, szczęściara. Nie wiało przynajmniej jak diabli?

    Tydzień temu też maratonowałem i do tej pory nie mogę się bólu zatok pozbyć ;-)

  2. Kasia mówi:

    na fotki czekam niecierpliwie:)

  3. skem mówi:

    @black: niestety nie wiało ;P
    @kasia: :) do wieczora musisz wytrzymać

  4. homopoliticus mówi:

    chciałbym zaznaczyć, że ja też miałem wczoraj szkolenie integracyjne, ale 2 część mniej oficjalna była najlepsza, na szczęście nie wróciłem na czworaka ;]

  5. pajeczaki mówi:

    juz wieczor - czekam na fotki ;)))

  6. Black Ops mówi:

    Miejcie litość. Ze SZKOLENIA wróciła. Niech się wyprzytula i… dojdzie do siebie :P

  7. Kasia mówi:

    wytrzymałam gdzie zdjęcia;P?

  8. Black Ops mówi:

    ja tylko chciałem nadmienić, że w Wawie zajebisty wschód słońca był.

Napisz odpowiedź