żałuję.

08:05 Żałuję, że nie mogę się z Wami podzielić tym rankiem spokojnym, zapachem świeżo zroszonej trawy i plejadą radosnych poćwierkiwań. Żałuję, że zbyt leniwa jestem żeby pobiegać po trawie, w bielźnie, na bosaka między kropelkami mini deszczu.

Mąż o wpół do drugiej wrócił z mistrzostw świata (chyba świata) w żużlu w Lesznie. Półtorej godziny wyjeżdżali spod stadionu, a my chcemy organizować euro.. z czym do ludu. Infrastrukturę trzeba mieć a nie gadane. Nie wiem jak Wy, ale ja dziś się nigdzie ie ruszam i nawiązuję bliższy kontakt z tarasem.

11:58 Chyba czas zmykać ze słońca. Jak tak dalej pójdzie wieczorem będzie płacz. A w domu był tylko olejek z filtrem 6, a powinien być 60 ;P.

21:38 Sezon komarowy uważam za otwarty, stałam się dziś pożywką dla rzeszy insektów. Maści poproszę, maści.

5 Responses to “żałuję.”

  1. Nie żałuj, kochana, nie żałuj.
    Niech każdy rozglądnie się wokół.
    A Ty - wypoczywaj - kochana!
    I ja lubię czasem ten spokój…

    Pleciuga

  2. U Ciebie jest słońce a u mnie tylko chmury :(

  3. Wczoraj korzystałem z uroków słońca w trakcie przydomowych obowiązków. Na koniec dna cudowne zmęczenie i poczucie dobrze przeżytego dnia.

  4. och, u mnie tez komary juz zarloczne sie zrobily.

  5. Wpisuję sie tutaj, bo “tam” nie można wyświetlić strony. Wychodzi na to,że masz uczulenie na promieniowanie słoneczne. Z intensywnego opalania nici. Byłam na tym.
    Całuski!

Leave a Reply