małe problemy, duże problemy.
08:23 Wczoraj wracając z kursu zajechaliśmy do moich rodziców. Matka zrozpaczona, bo ojciec nie chce wyszyścić bramy, żeby mogła ją pomalować, bo on się w niczym w domu nie zajmuje i nic mu nie przeszkadza (jaki ojciec, taka córka ;P). Mówię weź jakiegoś chłopaka daj 50 złotych i niech Ci tę bramę pomaluje. No to się oburzyła, że dwóch byków (ojciec i brat) w domu, a ona będzie najmować, przecież to wstyd… Miłosierdzia… ręce opadają! Albo ma problem typu: czy moja ex-bratowa żałuje, że się rozwiodła z P., czy nie żałuje… i dlaczego na urodzinach Miki (na które nie zostaliśmy zaproszeni, bo były tylko dla dzieci, sic!) wyglądała jak zbity pies, i dlaczego wciąż do matki przychodzi na kawę ostatnio… To są wieeeelkie problemy, od których nie można spać… i trzeba wciąż o nich myśleć, i głowa aż pęka….. A ja tego samego dnia się dwiaduję, że Ania (żywe srebro) lat 24 miałą wypadek samochodowy i będzie sparaliżowana do końca życia, a w przeciągu najbliższych 10 dni się okaże jak długie to życie będzie.
Problemy, ich wielkość i skala zależą od punktu widzenia, punktu siedzenia…
08:42 Gdzieś pod spodem kłębią się łzy, tylko nie mogą znaleźć drogi… dawno ją zapomniały.
09:32 Tusk o sobie, może i zbyt wiele nie robią, ale życie stało się spokojniejsze…
14:25 Z Warszawki dobre wieści, mam miesiąc na kupienie tam mieszkania.






maj 15, 2008 @ 7:38 przed południem
To ja też jestem byk:-)))
maj 15, 2008 @ 8:30 przed południem
odszukać ją może warto to pomaga:) no przynajmniej mnie nie zawiodły jeszcze
maj 15, 2008 @ 8:55 przed południem
Ech.. te matki. Jest taki typ człowieka (kobiety) co zawsze potrafi wynaleźć sobie tysiąc wyimaginowanych problemów.
Szkoda Ani(żywego srebra) może rehabilitacja sprawi, że stanie się cud, i będzie chodzić?
maj 15, 2008 @ 9:19 przed południem
@Kasia: tylko jak ;)
@mamutekk: okaże się niebawem
maj 15, 2008 @ 10:47 przed południem
jak? a pamiętasz jak się mocno zbijało kolano, czy łokieć w dzieciństwie to same łzy leciały;) ale nie polecam się ranić teraz;P luzik wiesz tylko nie chcesz:)