po weselu.
6:58 Dojechałam do domu, przebrałam się i chyba trochę za wcześnie mi to wszystko wyszło… mam jeszcze pół godziny w zapasie, może warto coś przekąsić, aby nie burczało w brzuchu. Wesele udało się przednie, ale największym zaskoczeniem, było przybycie Jego i Jej… i jeszcze nas przy jednym stoliku posadzili. Momentami było drętwo… ale co zrobić. Daliśmy radę, umówiliśmy się nawet na lipiec na wspólny wyjazd na motory… Koło pierwszej poszłam spać, żeby jakoś dziś wyglądać… ale śniły mi się same dantejskie sceny… pokłosie “Ostatniego Króla Szkocji” i mojej chorej (wszystko na to wskazuje) wyobraźni. Najgorszy był moment kiedy trzeba było córce pięcioletniej (tylko nie wiem czy mojej, czy współbohaterki) odciąć ręce i nogi, żeby się szybciej wykrwawiła, bo umierała na jakąś bolesną chorobę… A i muzyka gospel niezbyt dobrze się wkomponowywuje w kościelne obrządki.
12:47 Ufff poszło całkiem nieźle. W domu zastałam jakieś zwłoki na kanapie, ktoś zaintersowany? Oddam za dopłata nawet ;). A pogoda do bani.
18:45 Zwłoki dopiero co się dobudziły. Zmarnował mi cały dzień! Oszust matrymonialny!






maj 18, 2008 @ 9:00 przed południem
Witaj! Sen faktycznie koszmarny.Prawdopodobnie coś niestrawnego zaległo Ci w żołądku (lub ktoś).
Całuski. Dzięki za tak wczesną wizytkę w “moim domu”.
maj 18, 2008 @ 12:43 pm
Mam żelazną zasadę, że na weselach jestem do północy, a później idę spać. Następny dzień jest cudowny i nie odczuwam “syndromu dna następnego”.
maj 18, 2008 @ 3:50 pm
u nas pada niestety…
maj 18, 2008 @ 5:49 pm
@pleciugo: :)
@lunetarius: ja na imprezy zwykle za karę chodzę, ale już dopracowaliśmy się kompromisu, że o 2 ja idę spać, a on się bawi do końca
@kasia: teraz pewnie już do zimy będzie padać :(
maj 18, 2008 @ 6:35 pm
“Jego i Jej” - poraża sympatią :)
a sen to chyba pochodna wrażeń z dnia poprzedniego
pzdrav
maj 18, 2008 @ 7:37 pm
no nie bądź taka pesymistką, ja mam urlop w lipcu i też mnie straszą deszczem…;P i nie napisze na swoim blogu, ale pije mszalne wino;) a raczej smakuje, brat zarobił od jednego księdza za pomoc, przy parafii, która znalazła się przy drodze budowy:)
maj 19, 2008 @ 2:44 przed południem
@skem - twardo stąpasz po ziemi, ale fantazje też masz niezłą :)
maj 19, 2008 @ 6:27 przed południem
@bianca: wszystkim innym też poraża
@kasia: realistką raczej ;)
@darek: wolałabym jej nie mieć w tym przypadku ;)
maj 19, 2008 @ 7:40 przed południem
ooo kto to bianca ze pisze pozdrav??:)) brzmi znajomo!!! sen boski uwielbiam tak snic jakby to byl film!!!!
maj 19, 2008 @ 7:50 przed południem
@balkan: heheh ja nie oglądam horrorów, aby tak nie śnić, ale jak widać słabo to przeciwdziała…. a bianca to wrocławianka raczej jest :)