17 lipca 2008.

lipiec 17, 2008

08:17 Zaspaliśmy trochę, na własne życzenie, chcieliśmy zaspać i mimo to znalazła się chwila na zrobienie jajecznicy. Pychotka. Czytaliście, że , uśmiałam się do łez ;).

08:29 Powinnam zrobić kilka rzeczy, ale najzwyczajniej w świecie mi się nie chce… najgorzej wystartować w takie dni jak dziś, potem to już jakoś idzie.

08:48 Co za ludzie piszą takie głodne kawałki:

KOZIOROŻEC 22 grudnia - 20 stycznia

Jeśli rzeczywiście poszczęściło Ci się i zostałeś trafiony strzałą Amora to dzień ten upłynie Ci pod znakiem rozpłynięcia się w zakochaniu. Ci którzy będą mieli mniej szczęścia w okresie tym mogą odczuć nagły przypływ weny twórczej i wyrazić siebie w jakiś artystyczny sposób.

I po jaką cholerę ja to czytam? A wiem po jaką, igoogle mi to podsyła.

14:53 Jeszcze tylko o 16.00 oficjalne spotkanie przy obiedzie… i laba… jakoś dam radę. A tak generalnie do wszystko mnie boli, a najbardziej uda i pośladki. Zachciało mi się … rolletic. Nie bardzo wierzę w zbawienne działanie, ale dać się trochę poobijać może nie być takie złe… liczę, że po następnym razie nie będę już taka obolała.


koniec lata.

lipiec 16, 2008

08:42 Osobisty od kilku dni chodzi i prorokuje, że to koniec lata… jak spoglądam za okno niechętnie, ale przyznaję mu rację… Dziś dzień spokojny… napiszę dwa biznesplany do dwóch ostatnich moich firm. A potem koniec z nowymi pomysłami… przynajmniej na jakiś czas… zgodnie z pwiedzeniem, że nie można zbyt wielu srok za ogon… czy jakoś tak.. ;), miłego dnia.

17:02 Zmęczona jestem.

19:40 Kiedy czytam coś takiego szlag mnie trafia, żeby nie napisać cholera.